O karach słów kilka – Jak mądrze karać dziecko?

Każdemu z nas zdarzyło się coś zbroić w dzieciństwie, zrobić coś mimo zakazu rodziców. No cóż, takie życie! Za niektóre nasze wybryki czekała na nas kara. W dzisiejszych czasach zmieniły się metody karania. Jako osoby związane z edukacją nie popieramy przemocy fizycznej, wyzwisk, krzyków, publicznego ośmieszania, obrażania, niekorzystnych porównań, ale zachęcamy do stosowania konstruktywnych metod kar. Dziecko musi mieć jasno wyznaczone granice, których nie powinno przekraczać, a jeśli zdarzy się tak, że to zrobi, powinno ponieść konsekwencje swojego czynu. Nasze pociechy nie zawsze zachowują się tak jakbyśmy, tego chcieli, jak jest to akceptowane społecznie. Z reguły kary działają wychowawczo i czasem należy je wymierzać. Jak zrobić to w skuteczny sposób i nie skrzywdzić przy tym dziecka? Zachęcamy do dalszej lektury ;).
            Wszędzie słychać, że chwalenie dziecka jest lepsze niż karanie. To prawda. Jeżeli chcemy, aby dziecko zachowywało się w dany sposób, np.mówiło „dzień dobry”, „dziękuję”, „dowidzenia” powinniśmy je chwalić za każdym razem, gdy wykona to, czego od niego oczekujemy. Natomiast karać należy w sposób mądry, adekwatny do winy, sytuacji i wieku.
Kara musi być zapowiedziana. Na początku trzeba wytłumaczyć dziecku, że czegoś mu nie wolno zrobić. Jeżeli nasza pociecha nie dostosuje się, trzeba mu powtórzyć zakaz i uprzedzić go, że jego nieposłuszeństwo będzie ukarane.
            Naszym zdaniem najlepszym rodzajem kary jest odebranie przywileju. W obecnych czasach może to być zabranie telefonu, zakaz gry na komputerze, zakaz oglądania telewizji. Aby kary były skuteczne potrzebna jest konsekwencja. Nie można rzucać słów na wiatr, a karę wyegzekwować w niedługim odstępie czasu po wybryku naszego szkraba. Podczas procesu karania rodzice powinni trzymać ze sobą „sztamę”. Niedopuszczalne jest to, że mama każe, a tata zwalnia z kary lub na odwrót. Taka sytuacja mija się z celem.
            Relacje rodziców z dziećmi oparte są miłości i wzajemnym zaufaniu. Jest to świetna podstawa do rozwiązywania wszelakich problemów. Jesteśmy tylko ludźmi, czasem zdarza nam się zdenerwować, krzyknąć. Powinniśmy wtedy wziąć głęboki oddech i odliczyć do dziesięciu. Przez chwilę wyciszyć się i ostudzić emocje. Nawet małemu człowiekowi należy się szacunek tak jak każdemu innemu. Dzieci też popełniają błędy, to dzięki temu się uczą. Nic tak nie pomaga w wychowaniu młodego człowieka, jak szczera rozmowa z rodzicem. Pogawędka z mamą, czy tatą o złym zachowaniu może okazać się najwłaściwszym wyjściem. To my naszym postępowaniem dajemy dzieciom przykład. Z racji tego, że jesteśmy osobami dorosłymi powinny być to zachowania właściwe, akceptowalne społecznie. Dzieci często naśladują swoich rodziców, jak i inne osoby starsze ze swojego otoczenia. Jesteśmy odpowiedzialni za kształtowanie ich osobowości. Rolą rodziców, czy też nauczycieli jest modelowanie dobrych zachowań dzieci i zachęta do ich powielania.

Jak oceniasz nasz artykuł?

/ 5.

Dodaj komentarz