Wspomnienia z dzieciństwa – kiedyś i dziś

Każdy z nas, dorosłych przechodził okres dzieciństwa. Co zrobić, aby ten czas zapadł w pamięci na całe życie? Jak powinni zachowywać się rodzice, aby ich dzieci wykorzystały ten czas właściwie?
            My, urodzeni w latach 80 czy 90 mamy co wspominać… Beztroski pobyt na podwórku, zapach mandarynek pod choinką, podchody, trzepak, gra w klasy, berka, pierwsza lalka Barbie, to tylko niektóre wyznaczniki tamtego wspaniałego okresu. A co zapamięta współczesne dziecko ze swojego dzieciństwa? Na półkach stosy zabawek, często nieużywanych, zapomnianych, pobyt w szkole od rana do wieczora, gra przed komputerem, mnóstwo dodatkowych zajęć, bo przecież trzeba dziecku jakoś zapewnić atrakcje bez udziału rodzica. Relacje rówieśnicze i wspólne spędzanie czasu zanika, dzieci wolą spędzić czas na grze, często bezsensownej z elementami przemocy. Kiedyś było zupełnie inaczej…
            Rodzice i nauczyciele byli osobami, które miały wielki autorytet. Ich słowa skierowane w naszym kierunku były nie do podważenia. Byliśmy nauczeni szacunku, empatii, tolerancji dla drugiej osoby. Mimo braku dostępu do wysokich technologii nasze życie towarzyskie tętniło. Umawialiśmy się na spacery czy wspólne gry terenowe. Nasi rodzice mieli ogromny problem z tym, żeby ściągnąć nas do domu. A jeśli już człowiek, tam dotarł kanapka w rękę i dalej na dwór. Nieraz jadło się jabłka spod drzewa( niemyte) i o dziwo wszyscy żyją ;). Brudne ręce, też nie stanowiły wielkiego kłopotu. Podarte spodnie, czy bluzki od skakania po płotach były na porządku dziennym. Nikt nie trząsł się nad tym, że ktoś starł sobie kolano czy nabił guza. Ten luz pozwalał nam na samodzielność…na doświadczenie tego, że nawet jeśli, przydarzyło nam się coś złego, to wyciągniemy wnioski, i drugi raz nie popełnimy tego samego błędu. Jak każdemu czasem przychodziły dziwne pomysły, ale jeśli coś przeskrobaliśmy w domu była reprymenda. Nie było nam wolno wszystkiego, mieliśmy jasno wyznaczone granice, których nie należało przekraczać. Z perspektywy czasu jesteśmy wdzięczni naszym rodzicom, że wychowali nas na wartościowych ludzi. Priorytetem jest dla nas rodzina, w niej znajdujemy oparcie, kiedy dzieje się coś złego. Często stawiamy dobro innych ponad nasze. Dziś dzieci na pierwszym miejscu stawiają siebie i swoją wygodę, ciężko im wczuć się w sytuację drugiej osoby. Może w tym miejscu warto zadać sobie pytanie: jak wychowuje swoje dziecko? Czy nie pozwalam mu na zbyt wiele? Czy okazuje mi i innym dorosłym należyty szacunek?
            Zawsze będziemy to powtarzały, że wychowanie i zasady wynosi się z domu. Szkoła jedynie wspomaga proces wychowawczy. To od Ciebie drogi rodzicu zależy to, w jaki sposób zachowuje się Twoje dziecko. Wystawia ono świadectwo nie tylko sobie, ale i Tobie. Trzeba dołożyć wszelkich starań, aby swoje dzieciństwo wspominało mile i miało, o czym opowiadać swoim dzieciom, a nie tylko o czasie spędzonym przed komputerem, telefonem, czy telewizorem.
            Nigdy nie zamieniłybyśmy naszego dzieciństwa na takie, które przeżywają dzieci w ówczesnym wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym.

Jak oceniasz nasz artykuł?

/ 5.

Dodaj komentarz