Mamo, tato nie strasz mnie!

Pamiętacie ze swojego dzieciństwa sytuacje, jak wasi rodzice bądź najbliższe osoby straszyły was. Do najczęstszych dziecięcych strachów możemy zaliczyć:
1. Policję;
2. Pana/Dziada;
3. Cyganów;
4. Babę Jagę ;
5. Rózga pod choinką;
6. Odejście rodzica;

A może wy teraz też używacie takich zwrotów w stosunku do swoich dzieci? Zastanawialiście się kiedyś jakie to może mieć konsekwencje? Nikt z nas nie lubi żyć w stresie i strachu. Głównym celem straszenia dzieci jest wymuszenie na nich posłuszeństwa. Czy rzeczywiście zdajemy sobie sprawę, co mówimy własnym dzieciom? Wychowanie dziecka to nie lada wyzwanie, powtarzamy to ciągle. 
Skutki straszenia dzieci:
– utrata zaufania do rodzica – kiedy rodzice powtarzają ciągle jeden tekst strachu, to w końcu dziecko uświadomi sobie, że to nieprawda i straci wiarę w słowa osoby dorosłej;
– życie w ciągłym lęku i niepokoju – notoryczne straszenie w dzieciństwie może odbić się w przyszłości na dorosłym życiu dziecka;
– problemy ze snem (nocne lęki, koszmary) – dziecko, które jest straszone w codziennym sytuacjach, odreagowuje to w trakcie snu, może mieć koszmary i nie będzie chciało spać samo;
– utrata pewności siebie – straszenie może doprowadzić do tego, iż dziecko zda sobie sprawę, że jest gorszy bądź słabszy od innych;
– niska samoocena – uniemożliwi rozwinięcie potencjału i sił, które dziecko ma w sobie;
– nieśmiałość – opór przed kontaktem z obcymi osobami, może doprowadzić do tego, że trudno będzie dziecku żyć w społeczeństwie.
Rodzice są dla dzieci największym autorytetem. Dziecko dokłada wszelkich starań, aby spełnić oczekiwania rodziców. Dziecko traktuje wszystkie słowa na poważnie, nie umie oddzielić prawdy od fikcji. Nie możemy zapomnieć, że dziecko ma bujną wyobraźnię i sytuacje przez nas przedstawione, traktuje nad wyraz poważnie. Dziecko, które jest zastraszane, może czuć się niekochane i mieć problemy przy rozstaniu się z rodzicami, może po prostu padać w histerię, które mogą być często nieuzasadnione.
Zamiast straszyć, lepiej tłumaczyć dziecku różne sytuacje, być może będzie wymagało to więcej czasu i cierpliwości, ale takie podejście z przyszłości z pewnością zaprocentuje. Dziecko wykona nasze polecenie, wierząc, że tak należy postąpić, a nie z powodu strachu przed tym, co go może w przeciwnym razie spotkać.
Dzieci potrzebują poczucia bezpieczeństwa i bliskości. Dzieci potrzebują miłości rodziców. Miłość rodzicielska jest bezwarunkowa, nie zależnie od wszystkiego. Stosując straszenie w procesie wychowania, wyrządzamy dziecku krzywdę. Naszym zdaniem takie zagrywki to bezsilność rodziców, a to nie jest w porządku zarówno wobec dzieci, jak i osób, którymi straszymy dziecko. Zanim użyjemy sformułowań, które mogą wzbudzić w dzieciach poczucie strachu, pomyślmy dwa razy…

Dodaj komentarz